| Mistrzostwa Polski kadetów 2013 – podsumowanie. |
|
Rozegrane w terminie 27-30.06.2013 MP kadetów były ostatnią imprezą sezonu 2012/2013. Drużyna kadetów w składzie Kotarski, Sztuka, Borowski zdobyła na nich brązowy medal. Niewątpliwie jest to duży sukces UKS Return Piaseczno. Zaznaczyć warto, że w zeszłorocznych MP zdobyliśmy złoty medal. Wtedy drużynę do złota poprowadził Marek Badowski, teraz na brąz ciężko zapracował Maciek Kotarski, który przegrał tylko jedną grę w meczu o 3 miejsce z Aleksandrem Wereckim – wychowankiem klubu z Piaseczna, czołowym kadetem nie tylko Polski, ale i Europy. Jeżeli chodzi o singla bilanse wyglądały następująco: Kotara 8:1, Rafał Sztuka 4:4.
Na pięć debli Sztuka/Borowski wygrali 2 – w tym najważniejszy, bo w meczu o 3 miejsce. Stwierdzić jednak należy, że to właśnie debel był najsłabszym ogniwem Naszej drużyny. Trochę szkoda, bo przy lepszej koncentracji i pewności w grze mógł spokojnie być finał. Brązowy medal to i tak duży sukces i chyba każdy brałby go przed mistrzostwami w ciemno. Jeżeli chodzi o turniej indywidualny to mieliśmy w tym roku tylko jednego reprezentanta, Maćka Kotarskiego. Kotara dosyć pewnie wszedł do ósemki, jednak w meczu ćwierćfinałowym gładko uległ… Aleksandrowi Wereckiemu. Siła tegorocznych kadetów wygląda tak, że Werecki, Kotowski i Dosz są właściwie poza zasięgiem wszystkich. Jednak już o 4 miejsce Kotara spokojnie może rywalizować i udowodnił to na tym turnieju. Jedynym zawodnikiem, który znalazł receptę na Kotarę był Alex. Można teraz gdybać co było gdyby ranking Kotary przed turniejem był 5-6, a nie 7-8 – wtedy w meczu o czwórkę na pewno nie trafiłby ani na Wereckiego, ani na Tomasza Kotowskiego… Wszyscy zainteresowani wiedzą czemu jednak było tak a nie inaczej. Nauczka dla wszystkich zawodników na przyszłość – trzeba walczyć o każdą piłkę w każdym meczu bez względu na wynik i miejsce o jakie się gra. Przy konstruowaniu rankingów takie właśnie detale mają duże znaczenie. Dość zauważyć, że czwarty w rankingu końcowym sezonu 2012/2013 był Wojciech Gronowski z Chełmna z którym Maciek w drużynie wygrał dosyć gładko 3:1. To właśnie on obok wspomnianej trójki (Kotowski, Werecki, Dosz) pojedzie na tegoroczne Mistrzostwa Europy. Kotara stracił do niego w przeciągu całego sezonu zaledwie… 6 punktów. Straty tych 6 punktów spokojnie można było uniknąć, a wtedy Polskę reprezentowałby zapewne Maciek Kotarski z Piaseczna, a nie Wojciech Gronowski z Chełmna. Oczywiście to tylko gdybanie i cieszyć się należy z tego co jest, a nie z tego co mogłoby być. A fakty są takie, że Kotara będąc żakiem nie był w stanie nawet wejść do czołowej ósemki na… turniejach wojewódzkich. Przez ten czas pracował jednak bardzo ciężko na swoje obecne miejsce i jest czołowym zawodnikiem Polski w roczniku 1998!!! To także świetny przykład dla młodszych zawodników (tych z roczników 2003 i 2004, a nawet tych młodszych), że po pierwsze wyniki w młodszych kategoriach są mało istotne, a po drugie tylko i wyłącznie ciężką pracą na treningach osiągać można dobre rezultaty! Wracając jeszcze na chwile do Radomska w deblu z Mikołajem Piotrowskim z Bydgoszczy był ćwierćfinał i tam porażka 1:3 z parą Gronowski/Różak. Tutaj też naprawdę niewiele zabrakło do medalu. W mikście natomiast Maciek grał z Sarą Pytel i w meczu o ósemkę para ta uległa… znowu Wereckiemu ze Śliwą 1:3. Dla zainteresowanych wszystkie szczegółowe wyniki na www.wr.pzts.pl |



